20160821_12312935 osób zgłosiło się do ambulansu z  napisem:  "Oddając krew - ratujesz życie", który w minioną niedzielę stanął przy kościele pw. Św. Piotra i Pawła.

Kilka z nich wyszło z ambulansu nieco zawiedzionych,  gdyż nie mogły  oddać krwi   ze względów zdrowotnych, na przykład z powodu niskiego ciśnienia czy poziomu żelaza.  Panie z  suwalskiego oddziału Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa pocieszały, że następnym razem może być wszystko w porządku i zostaną dawcami. Najważniejsze  jest bowiem   dobre serce i chęć podzielenia się  cennym darem z innymi.

20160821_102202Fundacja "Promyk" pięknie dziękuję  wszystkim, którzy włączyli się w zbiórkę tego życiodajnego leku.

Serdeczne słowa  podziękowania kierujemy  do księdza Tadeusza Rynkiewicza, proboszcza parafii pw. Św. Piotra i Pawła , który zawsze nas wspiera i jak mało kto potrafi zachęcić swoich parafian do udziału w szlachetnych akcjach.

 

Oddając krew dajesz kolejne urodziny, kolejną rocznice, kolejny dzień na plaży, kolejną noc pod gwiazdami, rozmowę z przyjacielem, kolejny uśmiech, uścisk, kolejną szansę...

 

 

 

 

images2BSHRSYT

Krew jest cennym darem i zawsze jest jej za mało.krew3

FUNDACJA PROMYK tradycyjnie już włącza się w akcję krwiodawstwa. 21 sierpnia (niedziela) w godzinach od 8.00 do 13.00 mobilny  ambulans  będzie stał  przy kościele św. Piotra i Pawła  na ul. Wojska Polskiego.

- Nawet jednorazowe oddanie krwi może uratować komuś życie – mówi Maria Sienkiewicz, prezes fundacji – Czytając nasze zaproszenie do wzięcia udziału w akcji oddawania krwi zastanawiamy się czy warto. I wówczas  dobrze jest   pomyśleć, że gdzieś tam, czeka na krew ktoś, kto nie ma szans przeżyć bez niej operacji lub powrócić do zdrowia. Bywa  bowiem i  tak, że gest podzielenia się z drugą osobą tym życiodajnym  płynem doceniamy wówczas, gdy staje się   on niezbędny dla nas lub naszych bliskich. Oby nie doszło do takiej sytuacji – podkreśla pani Maria.

Zapraszamy   do licznego udziału w tej szlachetnej i  pożytecznej akcji osoby w wieku od 18 do 60 lat kobiety i 65 lat mężczyzn.

Oddający krew powinni być po posiłku. Trzeba mieć przy sobie dowód tożsamości lub numer PESEL.

 

20160731_064938Tomasz i Luwik, synowie Henryka Ołowia z Bakaniuka, który stracił dom  w pożarze,  pojechali na kolonie do Czarnego Dunajca. W niedzielę  (31.07) rano wyruszyli autokarem po raz pierwszy w góry.    W Domu Wypoczynkowym „Na Kamieńcu” będą wypoczywali do 13 sierpnia. Chłopcy zostali wyposażeni w nowe ubrania i wszystkie niezbędne kolonistom akcesoria.

Wyjazd był możliwy dzięki naszym staraniom w Kuratorium Oświaty w Białymstoku, któremu bardzo dziękujemy. Do podziękowań dołączają się szczęśliwe bliźniaki z Bakaniuka.

 

We wrześniu ruszy budowa domu pana Henryka i jego synów, na które zbieramy pieniądze. Można je wpłacać na konto: 50 9367 0007 0030 0300 0198 0218 z dopiskiem: pomoc dla pogorzelców  w Banku Spółdzielczym w Rutce Tartak oddział w Raczkach.

 

 

SCAM01125 - Kopiatudenci z Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Suwałkach nie pozostali obojętni na los  Henryka Ołowia z Bakaniuka, który w wyniku pożaru stracił dach      nad głową. Postanowili pomóc psom gospodarza, który nie ma pieniędzy na karmę. On sam  i jego dwaj czternastoletni synowie są bardzo związani ze zwierzakami i nie wyobrażają sobie, aby musieli się z nimi rozstać. Tym bardziej, że psy pilnują teraz gospodarstwa, bo rodzinę przygarnęli  pod swój dach sąsiedzi. Na hasło - karma dla psów pogorzelców - młodzież zapełniła pudła psim prowiantem. Teraz miski czworonogich stróżów nie będą puste.karma
article

 

 

 

Zapasy kiedyś się jednak skończą - zachęcamy dzieci i młodzież do wzięcia przykładu ze starszych kolegów i zorganizowania podobnej akcji w swoich szkołach.

 

 

 

 

 

 

 

 

- Dzisiaj jesteście naszymi Gośćmi specjalnymi – takimi słowami zostało powitanych 40  podopiecznych Fundacji Promyk w Hotelu Loft. Hotel, wraz z animatorami z Anima Kids oraz Dj-em  Bercikiem (Impreska.com), uczcił Dzień Dziecka w sposób wyjątkowy.dsc_4314-tile

Dzieci, gdy już się dowiedziały, jak funkcjonuje hotelowa recepcja i ile pokoi ma Hotel Loft, zostały zaproszone do zabawy. Był tunel, kręcenie balonowych pszczółek, a także zabawy z chustąanimacyjną „torcik” podczas wyprawy na czekoladową wyspę. Potem były tańce, konkursy znagrodami od Kinedrplanety Plaza, Cinema Lumiere i SIRT, oraz pokazy. Wszystko to – w przyjaznejprzestrzeni Lobby Baru i na dziedzińcu Hotelu Loft.Finałem animacji był pokaz puszczania baniek, ale na tym atrakcje dla dzieci się nie skończyły.Podczas gdy DJ z firmy Impreska.com – Hubert Dzik – rozpoczynał mini dyskotekę z największymi przebojami, na salę został wniesiony poczęstunek, przygotowany przez Restaurację Tatarak. Poposileniu się dzieci ruszyły „na parkiet”. DJ poderwał do tańca także rodziców i opiekunów.- To dla niektórych dzieci jedyna okazja do takiej zabawy. Każde dziecko powinno mieć szansę, abymóc uczcić swoje święto – mówiła Maria Sienkiewicz z Fundacji Promyk. Mali podopieczni Fundacji zauważyli natomiast, że podobnych wydarzeń powinno być w mieście znacznie więcej.

Zdjęcia: Agnieszka Makowska i Marta Orłowskalogo

01-tile

Henryk Ołów z Bakaniuka, który w pożarze stracił dom nie został sam ze swoją tragedią. Na pomoc ruszyli mieszkańcy wsi, którzy uporządkowali pogorzeliskoCAM01125. Dzisiaj jest tam plac gotowy do inwestycji.  Urząd Gminy w Raczkach pomaga załatwiać formalności związane z budową nowego domu. Na konto pana Henryka wpływają pieniądze od darczyńców, których serca poruszył dramat samotnego ojca dwóch czternastoletnich bliźniaków. Potrzeby są ogromne. Toteż zwracamy się z serdeczną prośbą do właścicieli firm budowlanych i sklepów z materiałami budowlanymi,  fachowców od prac wykończeniowych i wszystkich innych niezbędnych do powstania  domu o pomoc. Ziarnko do ziarnka, a zbierze się miarka, a my mówimy - cegła do cegły,  a ze wspólnego wysiłku ludzi o dobrych sercach powstanie dom dla tych, jakże doświadczonych przez los, ludzi.

Osoby, które chciałyby służyć pomocą rzeczową prosimy o kontakt z Gminnym Ośrodkiem Pomocy Społecznej w Raczkach przy ul. Nowe Osiedle 2 (od poniedziałku do piątku w godz. 7.30 do 15.30.) tel. 87/ 568-50-46

Pomoc finansową można przekazać na wyodrębniony rachunek bankowy w Banku Spółdzielczym w Rutce Tartak Oddział w Raczkach na numer konta: 

 50 9367 0007 0030 0300 0198 0218   z dopiskiem:  Pomoc dla pogorzelców

Wpłat można dokonywać przelewem lub przekazem pocztowym.

 

20160511_115304Pilnie potrzebują pomocy  pogorzelcy z Bakaniuka w gminie Raczki. Henryk Ołów i jego  dwaj synowie stracili dom w wyniku pożaru. W kilkadziesiąt minut dorobek życia poszedł z dymem. Zostały osmalone ściany i gruzowisko.

Do zdarzenia doszło 11 maja 2016 r. Pożar strawił budynek mieszkalny oraz znajdujące się w nim sprzęty i przedmioty niezbędne do życia. To, czego nie zniszczył ogień, zalała woda. pożarBudynek nadaje się tylko do wyburzenia.  Poszkodowany ojciec, samotnie wychowujący czternastoletnich bliźniaków, musi zaczynać od zera.  Przerasta to jednak jego możliwości. Tym bardziej, że to drugi pożar w  gospodarstwie Ołowiów. W sierpniu 2009 r. ogień strawił stodołę i całe zbiory, ale oszczędził  dom. Tym razem rodzina nie miała tyle szczęścia.

Pogorzelcy sami nie poradzą sobie z odbudową domu i proszą o wsparcie. Obecnie korzystają z pomocy sąsiadów, którzy przygarnęli ich pod swój dach. Do pomocy ruszyła lokalna społeczność oraz Urząd Gminy w Raczkach. Wspiera ich suwalska Fundacja Promyk. Potrzebne są pieniądze i materiały budowlane.

0_0_0_313016950

Takie zdarzenie losowe może dotknąć każdego. Nagle może się okazać, że nie mamy gdzie mieszkać i straciliśmy cały dobytek. Jedyne, co pozostało to rozpacz i bezradność. Połączmy się więc we wspólnej trosce, aby przywrócić panu Henrykowi i jego synom warunki do życia, pracy, nauki.

Pomoc finansową można przekazać na wyodrębniony rachunek bankowy w Banku Spółdzielczym w Rutce Tartak Oddział w Raczkach na numer konta: 

 50 9367 0007 0030 0300 0198 0218   z dopiskiem:  Pomoc dla pogorzelców

Wpłat można dokonywać przelewem lub przekazem pocztowym.

Osoby, które chciałyby służyć pomocą rzeczową prosimy o kontakt z Gminnym Ośrodkiem Pomocy Społecznej w Raczkach przy ul. Nowe Osiedle 2 (od poniedziałku do piątku w godz. 7.30 do 15.30.) tel. 87/ 568-50-46.

adam ołów
Kolejny bohater wybrany. W tym miesiącu komisja konkursowa w składzie: Fundacja Lilia, Fundacja Zwierzęta Niczyje, Fundacja Promyk i Centrum Trójki, wyróżniła pana Adama Ołowia, właściciela Piekarni Cymes. To kolejna wyróżniona przez nas osoba, która swoimi działaniami: wspieraniem imprez charytatywnych, sportowych oraz kulturalnych wielokrotnie pokazywała, że bycie sprawnym przedsiębiorcą,nie wyklucza bycia dobrym człowiekiem. A wręcz przeciwnie – może iść w parze. Pan Adam, od lat, chętnie wspiera również III sektor traktując organizacje, jak partnerów, a ich działania jako warte inwestowania.
Przypominamy, że NASZEGO BOHATERA wybieramy, co miesiąc i zawsze czekamy na Wasze zgłoszenia pod adresem: biuro@centrum3.suwalki.pl

 

Czy wiesz, że Fundacja Promyk może otrzymać od Ciebie darowiznę za każdym razem, gdy kupujesz coś w Internecie? I to zupełnie za darmo! Sklep, w którym zrobisz zakupy, przekaże część ich wartości na nasze konto.fani

Jedyne, co trzeba zrobić to:

1. Wejść na https://fanimani.pl/fundacja-promyk/ i kliknąć “Wspieram”
2. Wybrać sklep, w którym chcesz zrobić zakupy.
3. Zrobić zakupy tak jak zawsze - Fundacja Promyk otrzyma część wartości Twoich zakupów. To naprawdę proste!

Korzystanie z serwisu fanimani.pl jest całkowicie bezpłatne, zatem możesz śmiało korzystać z niego podczas każdych zakupów w Internecie i wspierać ważne cele.

Dziękujemy za Twoje wsparcie

 cyrk1
Bo choć prezydent miasta zakazał występów z udziałem zwierząt, to w niedzielę taki właśnie się odbył.
Pod namiotem prezentowały się m.in. wielbłądy, zebry, kucyki i koguty. Licznie zgromadzona publiczność biła gromkie brawa, a działacze lokalnych towarzystw dbających o zwierzęta nie kryli rozgoryczenia. - Zarządzenie prezydenta nie ma sensu. Należało zabronić cyrkom wjazdu na teren miasta - sugeruje Maria Sienkiewicz z fundacji „Promyk”. Kilka tygodni temu Suwałki dołączyły do grona tych nielicznych miast, które są przeciwne wykorzystywaniu zwierząt w cyrkach.
- Z takim wnioskiem wystąpiła do nas grupa mieszkańców - przypomina Kamil Sznel z ratusza. Prezydent zabronił więc wynajmowania komunalnych gruntów cyrkowcom i i reklamowania ich w miejskich instytucjach. Chodziło m.in. o szkoły i przedszkola, gdzie trafiły bezpłatne bilety. Suwalczanie sądzili, że sprawa jest już załatwiona. Tymczasem w niedzielę odbyły się przedstawienia. Bezpłatne bilety były dostępne w sklepach, a cyrk rozstawił się na prywatnej działce przy ulicy Reja. Kilkaset metrów od komunalnego gruntu, który wynajmował do tej pory.
Nie możemy ingerować w prywatną własność - dodaje K. Sznel. - Nie mamy prawa zabronić właścicielowi działki jej dzierżawy. Ale w mieście pojawiły się opinie, że prezydent zakpił z działaczy. Wprowadził zakaz, bo wiedział, że cyrk i tak musi zmienić lokalizację. Działka, na której do tej pory występował, została bowiem w części zagospodarowana. K. Sznel przekonuje, że to nieprawda. A tego typu sugestie są krzywdzące. Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.