Przeskocz do treści

         W sylwestrową noc na niebie rozbłyskują fajerwerki, na ziemi wybuchają petardy. Huk, wizg, kanonada i wszechobecny smog. Niektórzy to lubią, ale wielu nie cierpi, a jeszcze inni się boją.

        Zwłaszcza zwierzęta, które nie rozumieją co się dzieje. Ogarnia je panika. Ból, w bardziej niż ludzkie wrażliwych, uszach staje się nie do zniesienia. Skutki są nierzadko przerażające. Bywa, że wystrzałowa noc dla wielu jest ostatnia – zwierzęta, zarówno te domowe, jak i wolno żyjące, po prostu umierają na zawał. Przerażone ptaki rozbijają się o fasady domów.
Przeciwko masowym pirotechnicznym eksplozjom podnosi się coraz więcej protestów.
        Suwalskie "Zbuntowane Anioły", z placówki wsparcia dziennego dla młodych ludzi, zaprosiły Marię Sienkiewicz, szefową Fundacji "Promyk", aby przekazać swój sprzeciw. Młodzież podzieliła się doświadczeniami ze swoimi pupilami reagującymi na eksplozje i doszła do wniosku, że można się cieszyć i świętować w innych sposób. Wykorzystując na przykład efekty świetlne, muzyczne czy pokazy laserowe.
       Wszystkich uczestników spotkania ucieszyła wiadomość, że w tym roku podczas suwalskiego miejskiego sylwestra wystrzelą jedynie korki od szampana.

Małgosia Żywalewska odeszła 22 listopada 2019 r.
Trudno pogodzić się z myślą, że nasza pomoc nie mogła sięgnąć dalej, by zatrzymać tę wspaniałą i dzielną dziewczynę po tej stronie. Wierzymy, że jej śmierć ma cel. Tam, w górze, pewnie też potrzebne są istoty wrażliwe na potrzeby innych.
Razem z Julką i Jerzym wierzymy, że Małgosia nie odeszła na zawsze. Pozostanie w myślach i sercach wszystkich, którzy ją znali.
🖤 „Śmierć nie jest końcem wszystkiego.
Przeszłam tylko do sąsiedniego pokoju. Nadal jestem sobą.
I dla siebie jesteśmy tym samym, czym byliśmy przedtem.
Zatem nazywaj mnie wciąż moim imieniem , mów do mnie, jak zawsze.
Nie zmieniaj tonu głosu, nie rób poważnej i smutnej miny.
Uśmiechaj się, myśl o mnie, módl się za mnie.
Niech moje imię będzie wciąż wymawiane,
ale tak, jak było zawsze – zwyczajnie i bez oznak zmieszania.
Życie przecież oznacza to samo, co przedtem, jest tym samym, czym zawsze było.
Żadna nić nie została przerwana.
Dlaczego więc miałabym być nieobecna w twoich myślach tylko dlatego,
że nie możesz mnie zobaczyć?
Czekam na ciebie bardzo blisko… tuż-tuż… po drugiej stronie drogi .