KWESTA DLA MIŁOSZA

ołtarz

W parafii pw. Św. Kazimierza Królewicza, zbiórka z puszkami odbyła się dzięki zaangażowaniu proboszcza księdza Lecha Łuby. Pod koniec dnia wolontariusze: Marta Gilant ze swoim dziesięcioletnim synkiem, Natalia Jakubowska i Emilka Cimochowska mieli ciężkie puszki, bo parafianie z „Kazimierza Królewicza” mają dobre serca.
- Znam Miłosza i jego babcię Zytę, u której często bywał. ...Widywałam z okna tego wesołego chłopca biegającego pod blokiem. Teraz, patrząc jak znowu chodzi na dwóch nogach, zawsze pomyślę, że maleńka cząstka tej nowej nogi to również moja zasługa – powiedziała pani Dorota, mieszkanka bloku przy ul. Witosa, wrzucając datek do puszki.
Na konto Miłosza w Fundacji „ Promyk” z niedzielnej zbiórki wpłynęło 1647 złotych.